Dlaczego nie możemy grać jak Hiszpanie?
Na dobry początek. W naszym kraju postrzeganie piłki jest czarne i białe. Wygrywamy, więc za chwilę zostaniemy mistrzami świata. Jedyna, co może nas powstrzymać, to jelitówka połowy składu. Przegrywamy, więc jesteśmy frajerami i największymi patałachami. Po meczu z Włochami osiągnęliśmy poziom „master” defensywy, przez którą nie miał prawa przecisnąć się nawet bąk puszczony przez Kean’a.…





