Tekst na 26. urodziny
Gdybym tworzył świat usunąłbym listopad. Po październiku w magiczny sposób pojawiałby się grudzień. Ba, zrobiłbym od razu gwiazdkę, uszczęśliwiając tym samym wszystkich moich małych podopiecznych. Odnoszę wrażenie, że listopad jest specyficznym miesiącem, który rok po roku zwiastuje koniec świata. Słońce nigdy nie wschodzi, dzień nigdy się nie pojawia. Następnie nastaje wcześniej wspominany grudzień i okazuje…

