Game Changer Cup – dwudniowy turniej piłkarski, który wystartował z mojej inicjatywy na początku 2025 to projekt, który – mam nadzieję – na stałe zagości na turniejowej mapie Polski i pozwoli zawodnikom przeżywać niezapomniane sportowe chwile, a mnie spełniać się w zupełniej innej roli, niż dotychczas.
Motto Game Changer Cup jest banalnie proste – sportowe przeżycia na wyciągnięcie ręki. Taki właśnie jest cel – by doskonale przygotowane i zorganizowane piłkarskie zawody były dostępne dla każdego dziecka, bez względu na to, czy gra w dużej czy małej akademii piłkarskiej, czy jest z dużego miasta, czy małej wioski. Game Changer Cup ma być szansą dla wszystkich – na sportowe święto, rywalizację i piłkarską przygodę.

Jeśli ktoś z Was śledził mnie jeszcze na starym blogu pod nazwą „Piłkarki Kołczu” doskonale wie, że dawanie szans dzieciom było i jest dla mnie bardzo ważne. Od wielu lat próbuję pokazać Wam, że nie ważne gdzie i nie ważne jak nazywa się klub, zawsze możecie z futbolem zrobić coś porządnie i wnieść jakość. Teraz chciałbym wnieść taką jakość nie jako trener, ale jako osoba, która tworzy dla Was warunki do rywalizacji i aktywnego spędzania czasu.
Turniejów jest – jak pewnie doskonale wiecie – wiele. Ale chciałbym, by Game Changer Cup nie był jednym punktem na mapie Polski. Chciałbym, by nasze wydarzenia były na wyciągnięcie ręki tak na serio. Dlatego też turnieje planujemy w różnych miejscowościach, byście mogli przybić z nami piątkę, porozmawiać i pokazać swoją akademię.

Nazwa organizacji, czyli Game Changer Group nie jest przypadkowa i niesie ze sobą pewne przesłanie, ale również zobowiązanie – chcemy być dla Was innowacją, zmianą, możliwością, trampoliną w drodze do sukcesu. Ale chcemy, byście Wy na naszych turniejach byli właśnie game changerami. Byście swoją jakością zmieniali oblicze meczów, a co za tym idzie polskiej piłki. To cel, który sobie postawiłem i to cel, którego bez Was nie będzie możliwy do zrealizowania.

Game Changer Cup ma otwierać drzwi, ale nie tylko sportowe – te do przyjaźni, do pokonywania swoich słabości, do zostawienia pierwszy raz rodziców w domu i wyruszenia w piłkarską przygodę. Game Changer Cup ma być bodźcem do spakowania pierwszy raz samodzielnie torby z ciuchami, pościeleniem łóżka i zaśnięciem o wyznaczonej przez trenera porze. Do zawiązania sznurowadeł i zaciśnięcia zębów pomimo bolącego kolana po pierwszym dniu turnieju.
Liczę na to, że turniej będzie dla Was możliwością do rozwoju. Jestem pewien, że Wasz udział będzie taką możliwością dla mnie jako organizatora. Bo kto stoi w miejscu, ten się cofa. Więc cała naprzód.