Dwa dni zmagań na najwyższym stopniu podium kończy Stal Pleszew, choć zawodnicy Forzy Wrocław do końca finału walczyli o odwrócenie losów najważniejszego spotkania weekendu.

Trzecie miejsce po zwycięstwie 4:2 nad Prosną Wieruszów zajmuje Pilica Tomaszów Mazowiecki, która remisem w ostatnim meczu eliminacyjnym zapewniła sobie udział w złotej drabince turniejowej.

W grupie srebrnej najlepszy okazał się Koziołek Poznań, co ostatecznie przekłada się na 5. miejsce w całym wydarzeniu. Tuż za ekipą z Poznania Lech Future Luboń, a stawkę zamyka Włókniarz Pabianice.

To, co dla nas organizatorów było ważne, to pozostawienie rozgrywek otwartych tak długo, jak tylko się da. Dla nas istotne jest, by każdy mecz ważył naprawdę dużo. Przykładów możemy wskazać po weekendzie kilka: po fazie eliminacyjnej (gdybyśmy zakończyli turniej formułą ligową) drugie miejsce przypadłoby Prośnie Wieruszów, a Włókniarz Pabianice grający do ostatniego meczu eliminacyjnego o wejście do finałowej czwórki kończy finalnie ostatni. Koziołek Poznań zamknąłby tabelę, ale w drugiej fazie zawodnicy spisali się na tyle dobrze, by wygrać całą grupę srebrną.

Co jeszcze możemy Wam powiedzieć o turnieju? Znakomicie sprawdziła się formuła karnych „do nagłej śmierci”. Zrezygnowaliśmy z tradycyjnej serii jedenastek w przypadku remisów. W półfinale zawodnicy Forzy Wrocław wykorzystali pierwszego karnego, co już postawiło pod ogromną presją zawodnika Prosny, który zmarnował szansę na grę w finale. Dzięki temu każdy strzał ma przeogromną wagę.

Dla nas był to również turniej znaków zapytania, bo w Ostrzeszowie widzieliśmy się po raz pierwszy. I choć zaplanowaliśmy wszystko, co tylko się dało, to ekscytacja połączona z nutką niepewności była w nas obecna już od poniedziałku. Cóż – chyba wszystko poszło dobrze.

Dziękujemy wszystkim ekipom za grę i emocje. Mamy nadzieję, że do zobaczenia wkrótce!

Kategoria:

Aktualności,

Ostatnia aktualizacja: 31 stycznia, 2026